k0marek
k0marek.blog.interia.pl
<< Styczeń 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
Księga gości
 
O mnie
k0marek
Słówko o mnie
Zobacz mój profil
Notki
2009-04-24 tragedia
Tak na ślubie miałam wyjątkową fryzurę. Siostra mojego faceta moje zniszczone włosy tak podcięła i uczesała, że wcale nie było śladu po moich tragicznych działaniach. Zastrzegła tylko, że po tej całej imprezie koniecznie muszę stawić się u niej ponownie, żeby doprowadzić moją głowę do porządku. Nie dopytywałam się wtedy dlaczego. Po całym tym balu i umyciu głowy poznałam prawdę. Fryzura była tragiczna. Omal znowu się nie popłakałam, przecież wcześniej miałam takie piękne włosy. Czym prędzej pogoniłam do niej, a ona wyjaśniła mmi że dzień wcześniej nie było czasu na żadne porządne strzyżenie i tylko pokombinowała na nich tyle ile było możliwe, żeby je pięknie spiąć. Nie chciała mi wtedy tego mówić, żeby nie psuć i bardziej humoru, żebym mogła się na weselu rozluźnić i dobrze bawić. Później zabrała się do dzieła i wyczarowała świetną krótką fryzurkę.
2009-03-12 to był dzień
Ten dzień zapamiętam chyba do końca życia. Była sobota, po południu byłam zaproszona na ślub Jarka i Eli. Elka była moją najlepszą przyjaciółką jeszcze z czasów szkoły średniej. Postanowiłam, że będę wyglądała na tej uroczystości wyjątkowo. Wymyśliłam sobie, że zmienię fryzurę. Nie miałam za bardzo czasu na fryzjerkę, więc stwierdziłam, że wreszcie to dobra okazja na wyprostowanie moich strasznych loków. Pożyczyłam wcześniej od Soni prostownicę, gdyż ona już nie raz prostowała, potem znów kręciła swoje włosy, tak, że nie było problemu. Byłam pewna, że moje przygotowania idą idealnie. Wzięłam się za prostowanie włosów. Pech chciał, że zadzwonił mój narzeczony z pytaniem czy już jestem gotowa, rozmowa się oczywiście przeciągnęła. Kiedy skończyliśmy rozmawiać, spojrzałam w lustro i myślałam, że się popłaczę. Moje włosy wyglądały tragicznie. Z jednej strony miałam je niemal spalone. Zadzwoniłam z powrotem do mojego Huberta, wiedziałam, że mogę na niego liczyć. Szybko zawiózł mnie do salonu fryzjerskiego w którym pracuje jego siostra. Tam ona osobiście w tempie niemal ekspresowym zrobiła z moimi włosami coś, że wyglądały naprawdę rewelacyjnie. Postanowiłam, że już więcej sama nie będę próbowała takich zabiegów, mimo tego, że dzięki temu na ślubie moja fryzura naprawdę była wyjątkowa.
Zobacz serwisy INTERIA.PL